Główny Inny Na Wyspach Brytyjskich w poszukiwaniu kamiennych kręgów przy każdej pogodzie

Na Wyspach Brytyjskich w poszukiwaniu kamiennych kręgów przy każdej pogodzie

Wszyscy znają Stonehenge, ale na wyspach brytyjskich są tysiące innych kamiennych kręgów

Owca od niechcenia drapała tyłkiem o szorstki kamień, wiejski angielski obraz od niepamiętnych czasów. Jak, powiedzmy, kilka tysiącleci. Kamień został właściwie ustawiony pionowo w tej dogodnej pozycji drapacza owiec około 3000 lat temu, daj lub weź kilka stuleci, jeden z 24 ułożonych na jakiś zagubiony rytuał z epoki brązu.

To jest Kamienny Krąg z Brisworthy.

Który?

Wszyscy wiedzą o Stonehenge, majestatycznej kamiennej budowli o średnicy 36 metrów, której najwyższe monolity mają 30 stóp wysokości, a niektóre są skrzyżowane z nadprożami jak gigantyczne drzwi. Dominująca w odosobnieniu Salisbury Plain, miejsce to od wieków budzi zdziwienie i spekulacje. Dlaczego został zbudowany? Nie wiemy. Jak udało im się zdobyć niektóre kamienie z Walii? Nie wiemy. Czy w grę wchodzili druidzi? To wiemy. Nie. (Stonehenge jest o 3000 lat za wcześnie dla druidów.)

Jeśli pójdziesz: kamienne kręgi Wielkiej Brytanii

Pomyśl więc o Brisworthy Circle jako o… . . no może nie Oblubienica Stonehenge.

facet przyklejony taśmą w samolocie

Syn Stonehenge? . . . Nie do końca.

Siostrzeniec Stonehenge? Bliższy.. . .

Trzeci kuzyn po usunięciu Stonehenge?

To jest ten. Brisworthy jest mało. Chociaż średnica wynosi około 27 jardów, kamienie mają tylko około dwóch do pięciu stóp wysokości – usiadłem na jednym, aby obserwować owce.

Byłem na środku pastwiska w Dartmoor, posępnych wrzosowiskach Devon, które rozsławiły w Pies Baskerville'ów i miałem trochę problemów z dotarciem tutaj. Każdy, kto jest zainteresowany zwiedzaniem mniejszych kamiennych kręgów Wielkiej Brytanii, powinien wiedzieć, że wiele z nich nie jest szczególnie łatwych do znalezienia, ponieważ znajdują się na końcu ścieżek, które zaczynają się w niejasnych miejscach na wąskich, otoczonych żywopłotami mniejszych drogach. Moją radą dla niedoszłych poszukiwaczy kręgów jest zdobycie największej mapy Ordnance Survey, jaką możesz, i poprosić o wiele wskazówek. (Nie wierz w słowa Nie możesz tego przegapić. Możesz i będziesz.)

Wędrowałem przez co najmniej trzy pola, starając się unikać odchodów owiec i trochę szaleńczo zastanawiając się, czy nie przegapię kręgu, bo Dartmoor, powiem wam, jest pełne kamieni. Płyty z nich leżą od niechcenia, jakby drzemiły.

opancerzona ciężarówka traci pieniądze 2019

Stałem się niepewny. Wiedziałem, że jeszcze sto lat temu większość kamieni leżała na bokach; zostały ponownie założone w 1909 roku przez dwóch antykwariuszy-amatorów (jeden wikariusz). Może znowu upadli? Może byłem o milę od miejsca, w którym powinienem być. Może właściciel pola, wreszcie chory na wędrujących turystów, wyskoczy ze strzelbą trzymaną niedbale przekrzywioną pod pachą…

Wtedy to było. Wśród rozrzuconych głazów stała precyzyjna mała konstrukcja, równie niesamowicie nie na miejscu jak UFO. Było to celowe, celowe i zupełnie niewytłumaczalne. Drapanie owiec nie miało znaczenia. Mały rozmiar nie miał znaczenia. Poczułem podziw.

Sekrety kręgów

Na Wyspach Brytyjskich jest około 1300 kamiennych kręgów. Właściwie, jeśli policzysz te, które otaczają grobowce, jest ich może dwa lub trzy razy więcej, ale nie chodźmy tam; 1300 to dużo. Istnieją skupiska kręgów w północnej i południowo-zachodniej Irlandii, w Highlands, w Krainie Jezior i w Walii, ale można je znaleźć porozrzucane po wsiach w wielu miejscach z dostępnym kamieniem. (Tam, gdzie była mała skała, ludzie budowali kręgi z drewna, ich miejsca do dziś można rozpoznać po ocalałych dołkach posłupowych). Dartmoor ma 70-plus.

Kamienne kręgi budowano od późnego neolitu do wczesnej epoki brązu. Nikt nie wie dlaczego. Stonehenge jest tak rozbudowane, że można wyciągnąć pewne rozsądne wnioski na temat jego zastosowań (istnieją na przykład określone konfiguracje do pomiarów astronomicznych). W Brisworthy znaleziono szczątki spalonego węgla drzewnego sprzed tysiącleci, ale trudno jest ekstrapolować wiele z tego samotnego faktu. Małe kręgi — wiejskie kościoły po katedrę w Stonehenge — są nieme w swojej prostocie.

Nie chodzi o to, że nie opowiadano o nich historii od wieków. Brisworthy, położone na swoim skromnym terenie, nie ma żadnych legend, ale jego bardziej przystępny i znany kuzyn z Oxfordshire, Rollright Stones, ma ich kilka. Jeden twierdzi, że nie można policzyć liczby kamieni w okręgu o szerokości 36 jardów. Okazuje się, że to prawda. Badania od XVII wieku wykazały, że jest ich od 46 do 102; obecnie akceptowana liczba to około 77.

nocna winiarnia zostaje blisko mnie

Taka rozkoszna nieokreśloność brzmi jak bajka. Prozaiczna prawda, jak się dowiedziałam, gdy zaparkowałam przy bramie wjazdowej i weszłam na kolejne pole, jest taka, że ​​skały zwietrzały i pękły przez lata jak miękkie zęby. (Rollright jest niezwykły, ponieważ importował swój kamień, a najbliższym źródłem był raczej kruchy wapień niż granit.) Chociaż archeologia wykazała, że ​​kamienie kiedyś stały ciasno upakowane, ramię w ramię, dziś sięgający do klatki piersiowej pion mógł się cielić. dwumetrowy głaz, który teraz leży wygodnie obok niego, jakby zawsze tam był.

Korozja rodzi zamieszanie. Czy to jeden czy dwa rozłupane kamienie? Czy należy liczyć malutki głaz prawie zakopany u podstawy pięciostopowego? Przeszedłem całą drogę dwa razy, sprawdzając, czy uda mi się wymyślić ten sam numer za każdym razem. Nie mogłem. Może i dobrze — ten, kto potrafi je tak samo policzyć trzy razy, jest przeklęty. Lub błogosławiony, w zależności od historii.

Mimo wielowiekowej ekspozycji na pogodę i wiatr, a może właśnie dlatego, krąg jest straszny. Jego prawie idealna krągłość daje wrażenie, że wyskoczyła od razu, jak pierścień grzyba. Na tle drzewostanu oddzielającego pole od drogi wygląda to zarówno całkowicie naturalnie, jak i niesamowicie nieoczekiwanie.

Subtelnie dziwny efekt potęguje fakt, że Rollright jest w rzeczywistości kompleksem. Po przekątnej pola od kręgu trzy wysokie megality pochylają się ku sobie, jakby rozmawiały — Szepczący Rycerze. A po drugiej stronie drogi, otoczony płotem z żelaznymi kolcami, wznosi się dwumetrowy King Stone, wzniesiony około 1800 roku p.n.e. Kiedy byłem tam zeszłego lata, King Stone nabył cudownego drewnianego bliźniaka – wysoką, prymitywnie wyglądającą, nieco humanoidalną konstrukcję ze starych desek i gałęzi. Jego twarz, zwrócona w stronę Kamienia Królewskiego, była pudełkiem, w którym ktoś położył żółty polny kwiat. Pogaństwo żyje.

We mgle

Mówi się, że pogaństwo, a konkretnie czary, wyjaśnia istnienie kamieni Rollright. Król (kimkolwiek był) nierozsądnie postawił zakład z wiedźmą i przegrał, w wyniku czego ona zamieniła jego i cały dwór w szaleństwo. Natomiast trzy wspaniałe kręgi, które tworzą Hurlerowie w Kornwalii, są konsekwencją chrześcijańskiego bluźnierstwa: grania w szabat. W połowie rzutu lekkomyślni sportowcy zostali przemienieni jak żona Lota, tyle że w granit, a nie w sól.

Hurlery powinny być łatwe do znalezienia. Wzdłuż podejścia na B3254 były znaki, wjazd był wyraźnie oznaczony, a nawet mały parking, z którego szeroka, gładka droga prowadziła na Bodmin Moor.

Niestety była też mgła.

Kiedy jako dziecko po raz pierwszy przeczytałem Ogara Baskerville'ów, zaniepokoiła mnie ogromna mgła, nieprzejrzysta jak ściana, przez którą potworny ogar nagle i wściekle pękł. Jako dorosły doszedłem do wniosku, że Conan Doyle użył trochę poetyckiej licencji na efekt atmosferyczny.

Bardzo się myliłem.

co teraz robi Rudy Giuliani?

Dobra, widziałem moją rękę przed twarzą. Prawdopodobnie moje pole widzenia rozciągało się na około 20 jardów. Ale potem: białe nic. To był jedyny dzień, w którym musiałem odwiedzić Hurlery, ale to się nie wydarzyło. Wcześniej podczas podróży prawie spadłem z jednego z wysokich stosów skał znanych w Dartmoor jako tor, ale nie byłem na tyle głupi, by zabłądzić w tę wizualną dzicz i skończyć z hipotermii mniej niż milę od drogi , moje zwłoki żałośnie nadgryzione przez faunę bagienną.

A potem — z mgły wyskoczył pies.

Nie piekielny ogar, ale żywiołowy border collie, a wkrótce potem jego właścicielka, wesoła kobieta w żółtym płaszczu przeciwdeszczowym z kapturem. Żadna oślepiająca mgła nie może przeszkodzić Anglikowi lub kobiecie przed zabraniem spacerów Fido. Tak, powiedziała, kręgi Hurlerów były tuż przy torze. Mniej niż pół mili. Na prawo. Choć nie jestem pewna, dodała z niepokojem, że przy takiej pogodzie można je zobaczyć.

Podjąłem decyzję. Szedłem ścieżką przez 10 minut, co powinno wynosić około pół mili. Gdybym w tym czasie nie znalazł niczego, co przypominałoby kamienny krąg, zawróciłbym i to by było na tyle.

Trasa była łatwa w nawigacji i jak się okazało, szedłem niecałe 10 minut, kiedy kilka metrów dalej zobaczyłem kamień.

Trzeba przyznać, że to nie było w porządku uprzejmy z kamienia. Był to mały sześcian, prawdopodobnie wiktoriański znak graniczny. Mimo to był to jedyny kamień, jaki miałem, więc podszedłem do niego. A kiedy już tam dotarłem, zobaczyłem, kilka metrów dalej, monolit o wysokości około czterech stóp. To wydawało się zachęcające. Ostrożnie, oglądając się przez ramię, żeby upewnić się, że nie straciłem z oczu kamienia granicznego, podszedłem do niego. A stamtąd widziałem, widmowe we mgle, trzy kamienie ustawione blisko siebie, odchodzące w mgłę. Jeszcze raz szedłem ostrożnie naprzód i tak dotarłem do pierwszego kręgu Hurlerów.

Stałem pośrodku 100-metrowego pierścienia, obracając się powoli, by objąć 15 kamieni, wysokich na trzy do pięciu stóp i delikatnie pokrytych mgłą. Otaczający krajobraz, zniszczony wydobyciem cyny, był ukryty. Unosząca się mgła chwilowo ukryła kamień, a potem przesunęła się, by go odsłonić i ukryć kolejny. Wszystko było ciche, tak jak nie ma opadów śniegu. Czy to było magiczne? Tak, przykro mi to przyznać: to było magiczne. Stałem pośrodku frazesu i to był wielki frazes. Obszedłem koło, gładząc wewnętrzną powierzchnię kamieni, które budowniczowie z epoki brązu wykuli na gładko. Kiedy dotarłem do punktu naprzeciwko miejsca, w którym wszedłem, dostrzegłem fragmenty drugiego kręgu kilka metrów dalej.

Drugi krąg jest największym z trzech, ma prawie 150 stóp średnicy, z 14 zachowanymi kamieniami. (Całe miejsce zostało wykopane i odrestaurowane w latach 30. XX wieku; uważa się, że każdy krąg pierwotnie zawierał 29 kamieni.) Pośrodku, nieco przesunięty i lekko pochylony, stał granitowy słup wysoki na około metr. Stałem tu spokojnie przez jakiś czas. Kiedy przesunąłem się na drugą stronę i wyjrzałem przez mgłę, nie zobaczyłem żadnego śladu trzeciego kręgu. To było w porządku. Proszenie o więcej w tym momencie byłoby proszeniem o zbyt wiele.

Wróciłem z drugiego kręgu do pierwszego, stamtąd do monolitu, z monolitu do kamienia granicznego, z tego do drogi. Kiedy spojrzałem wstecz, widziałem tylko kamień graniczny. Wszystko inne zniknęło.

Rose jest byłym krytykiem teatralnym Washington Post.

globalny wpis jak długo to trwa

Więcej z podróży :

Przewodnik turystyczny

Przewodnik narciarski

Przewodnik po Karaibach

Jesteśmy uczestnikiem programu Amazon Services LLC Associates, programu reklam afiliacyjnych, którego celem jest zapewnienie nam środków do zarabiania opłat poprzez umieszczanie linków do Amazon.com i witryn stowarzyszonych.