Główny Przy Okazji - Podróże Jak herbata stała się częścią australijskiej kultury podróżniczej

Jak herbata stała się częścią australijskiej kultury podróżniczej

Dziś przydrożne stoiska oferują strudzonym podróżnikom darmową filiżankę herbaty, ale związek tego kraju z herbatą sięga tysięcy lat.

Dziś przydrożne stoiska oferują podróżnym darmową filiżankę herbaty, ale związek tego kraju z herbatą sięga tysięcy lat

(Ross Murray dla The Washington Post)

SYDNEY — Wzdłuż 9000-milowej autostrady 1 w Australii — wstęgi asfaltu, która łączy wszystkie główne miasta kraju i jest najdłuższą autostradą krajową na świecie — znajduje się kilka przystanków. W długie weekendy lub w czasie przerw w szkole samochody odjeżdżają z tłumu w poszukiwaniu gorącego napoju, podążając za drogowskazem z filiżanką i spodkiem.

WpUzyskaj pełne wrażenia.Wybierz swój planStrzałka w prawo

Witryny te, o nazwie Driver Reviver, są obsługiwane przez wolontariuszy z organizacji społecznych, serwujących bezpłatną herbatę, ciastka i rozmowy osobom jeżdżącym na długich dystansach.

Filiżanka herbaty to bardzo ważna część podróży po Australii, mówi Allan McCormac, krajowy dyrektor Driver Reviver. Zawsze tak było i zawsze będzie.

Historia toczy się dalej pod reklamą

W czasach nie pandemii 180 przystanków na kontynencie i Tasmanii dostarcza gorące filiżanki herbaty ponad 400 000 osób rocznie przemierzających krajowe drogi. McCormac, 80 lat w tym roku, szacuje podali ponad 26 milionów filiżanek herbaty (i kawa) od 1990 roku.

Lokalny przewodnik po Sydney

Pomysł Australijczyków zapewniających napoje i odpoczynek zmęczonym podróżnikom prawdopodobnie sięga czasów autokarów, mówi McCormac. Ludzie ze wsi często oferują gościnność. Ta koncepcja wciąż utrzymywała się w czasach, gdy samochody stały się bardziej popularne… Bardzo często ludzie podróżujący — nawet może w długą wycieczkę, nie mówiąc już o wakacjach — dzwonili do kawiarni w całej Australii, które były otwarte w małych miasteczkach i wioski, żeby zatrzymać się na filiżankę herbaty.

Oto jak uratować letnie wakacje, według ekspertów podróży

Wiele z tych pucharów zostało rozdanych wędrownym kierowcom wakacyjnym, jeżdżącym od stanu do stanu z niespokojnymi dziećmi na tylnym siedzeniu. Głównym celem Driver Reviver jest zapewnienie podróżnym możliwości zatrzymania się, ożywienia, przetrwania i kontynuowania jazdy w stanie czujnym i wypoczętym. Dodatkową korzyścią jest poczucie wspólnoty.

Nie zapewniamy pokrywek. Nie zachęcamy ludzi do wzięcia gorącego napoju w samochodzie podczas jazdy, mówi McCormac. Zachęcamy ludzi, aby zatrzymali się i napili się herbaty, gdy są na miejscu… i dowiedzą się nieco więcej o okolicy, w której się znajdują.

Herbata jest zakorzeniona w australijskiej kulturze, z nalewek i toników australijskich społeczności First Nations od dziesiątek tysięcy lat; do wojennych racji herbaty dostarczanych wojskom australijskim i nowozelandzkim podczas I i II wojny światowej; do napływu i szczęśliwego przyjęcia azjatyckich trendów herbacianych, takich jak ciężka herbata bąbelkowa z tapioki i zielone herbaty w stylu japońskim, obecnie uprawiane w Victorii. Jest nawet obecny w Waltzing Matilda, piosence napisanej w 1895 roku przez australijskiego poetę buszu Banjo Patersona o wędrownym podróżniku, uważanym przez niektórych za nieoficjalny hymn Australii.

Historia reklamy jest kontynuowana pod reklamą

W końcu dotarłem do domu w Australii. Tysiące innych pozostaje zablokowanych przez przepisy dotyczące podróży pandemicznych.

Od samego początku w 1788 roku herbata przyczyniła się do rozwoju kolonialnej Australii i jej wiejskiej i metropolitalnej gospodarki – początkowo rodzima alternatywa dla herbaty importowanej, a potem herbaty chińskiej, a później indyjskiej, mówi Jacqui Newling, historyk kulinarny i kustosz Sydney Living Museum . Herbata była i dla wielu ludzi teraz zdecydowanie doświadczeniem społeczności w Australii. Odkładając na bok pułapki materiałowe, było to dostępne w takiej czy innej formie we wszystkich klasach… . Potrzebna była tylko wrzątek.

Herbata była tak samo podstawowym składnikiem kuchni robotniczych gospodarstw domowych, jak i eleganckich herbaciarni miejskich, takich jak Vaucluse House Tearooms w Sydney, gdzie kobiety mogły spotykać się towarzysko pod koniec XIX wieku, kiedy puby i kawiarnie były często spotykane. przestrzenie zdominowane przez mężczyzn, mówi Newling.

Podróżowanie po herbatę w te miejsca było wydarzeniem. Stoiska z herbatą i bufety były tak samo obecne na dworcach kolejowych, jak w miejscach turystycznych, takich jak Taronga Zoo w Sydney Harbour, gdzie natychmiastowa gorąca woda napełniała termosy podczas rodzinnych pikników. Herbata jest absolutnie częścią australijskiej kultury podróżniczej, mówi Newling, i częścią wspólnego doświadczenia społecznego.

Wall Street dziennik op eds
Historia reklamy jest kontynuowana pod reklamą

Ale chociaż klimat Australii sprawia, że ​​dobrze nadaje się do uprawy herbaty, problemy logistyczne i strukturalne nękają rozwój sektora, mówi David Lyons, dyrektor założyciel Australijskie Towarzystwo Kultury Herbaty (AUSTCS).

Chciałby, aby przemysł był wypełniony hodowaną w Australii Camellia sinensis, rośliną, której liście są uprawiane na herbatę, oraz by powstał dwupoziomowy system jakości, który umożliwia uprawom zaspokojenie wszystkich poziomów popytu.

Obecnie istnieje kilka plantacji, z największymi regionami uprawy herbaty położonymi na dalekiej północy Queensland i północno-wschodniej Wiktorii. W pierwszym znajduje się 790-hektarowa plantacja Nerada. Jak głosi tradycja, czterej bracia Cutten — pierwsi biali osadnicy na obszarze, który był zajmowany wyłącznie przez lud Djiru, który jest tradycyjnym opiekunem tej ziemi — założyli plantację herbaty, kawy i owoców w Bingil Bay w latach 80. XIX wieku. Następnie został zniszczony przez tropikalne burze, aż nic nie pozostało. W latach pięćdziesiątych, Allan Maruff — botanik i lekarz — odwiedził okolicę i znalazł zaginione krzewy herbaciane. Zabrał wycinki do domu, do Innisfail w Queensland, i założył plantacje herbaty Nerada.

Obecnie herbaciarnie Nerady są otwarte dla zwiedzających, witając gości z całego świata w witrynie, która przetwarza 3,3 miliona funtów herbaty rocznie. Turystyka krajowa była również dobrodziejstwem dla regionalnych herbaciarni. W wiejskim miasteczku Berry na południowym wybrzeżu Nowej Południowej Walii, Berry Tea Shop — za główną ulicą i położony pośród pasa handlarzy i sklepów z artykułami gospodarstwa domowego — odnotował trzykrotny wzrost liczby odwiedzin, w wyniku czego personel sklepu zwiększył liczbę swoich pracowników z 5 do 15. Sklep sprzedaje 48 różnych herbat, a także serwuje je przy stolikach do siedzenia oraz w ozdobnych czajniczkach, z domowymi ciastami i bułeczkami.

Historia reklamy jest kontynuowana pod reklamą

Nasze dni powszednie teraz bardziej przypominają weekendy. Mamy o wiele więcej odwiedzających na południowym wybrzeżu, co oznacza, że ​​po sklepie chodzi o wiele więcej osób, mówi właścicielka Paulina Collier. Mieliśmy ludzi, którzy powiedzieliby: „Jechałem nawet na cały dzień z Sydney. Chcę tylko przyjść na herbatę i bułeczki.

Berry Tea Shop koncentruje się na dostarczaniu wiejskiej herbaty, wraz z herbatą z luźnych liści i dzbankami wzorowanymi na brytyjskiej kulturze herbaty. Edukowanie ludzi o radości z herbaty to jeden z celów Collier. Dotyczy to również Grace Freitas. Założyła swoją firmę herbacianą, Tea Nomad, skupiając się na podróżach. Mieszkała w Singapurze, z pomysłem na blog o herbacie i pasją do podróży, kiedy postanowiła poeksperymentować z mieszaniem własnych herbat.

Freitas, która prowadzi swoją małą firmę w Sydney, chce, aby jej herbaty — z Prowansji, Szanghaju i Sydney — odzwierciedlały doświadczenia miast, od których zostały nazwane, poprzez zapach, smak i uczucie. Freitas widzi ironię w ogólnokrajowym podejściu do gorących napojów w kawiarniach: częstym używaniu torebek herbaty i większej świadomości na temat kawy.

I wszyscy po prostu to akceptujemy. To ironia, mówi Freitas. Powiedziałbym, że jesteśmy łatwymi ludźmi. I czuję, że to nie jest tak: „Och, to świetna filiżanka herbaty w czajniczku”. Ludzie po prostu to akceptują. Nie będziemy na to narzekać. To prawie jak, tak, to filiżanka kawy, nie robisz z tego zamieszania.

Historia reklamy jest kontynuowana pod reklamą

To frustracja, którą dzieli Lyons. Jak mówi Lyons, w kraju zbudowanym na konsumpcji herbaty, w którym tak wielu Australijczyków tak bardzo dba o to, jak piją herbatę w domu, utrzymujące się narodowe nastroje w kawiarniach stawiają herbatę z tyłu przysłowiowej szafki.

Ludzie dokładają wszelkich starań, aby wiedzieć wszystko o kawie i robieniu dobrej kawy, ale jeśli chodzi o herbatę, idą z typową, gotową torebką z herbatą, mówi. Więc kiedy znajduję kawiarnię [która ma herbatę z luźnych liści], zawsze robię z tego wielką rzecz. Zawsze im dziękuję za trochę więcej.

Jak mówi Lyons, w latach pięćdziesiątych Australia była jednym z największych konsumentów herbaty. Były czasy, kiedy herbata była racjonowana, aby nadążyć za popytem. Dzbanki z herbatą liściastą w zakładach były na porządku dziennym.

Historia toczy się dalej pod reklamą

Torebka z herbatą, która pojawiła się w Australii w latach 70., choć bardzo oczerniana, ponieważ usuwa rytuał z parzenia herbaty, zwiększyła przenośność i łatwość przyrządzenia filiżanki w domu, w miejscu pracy i podczas podróży, mówi Newling, historyk.

Reklama

Collier, która była współwłaścicielką kawiarni w Woolloomooloo przed przeprowadzką do Berry, aby otworzyć swój sklep z herbatą w 2010 roku, wie, jak to jest z drugiej strony; przerwanie przygotowania dzbanka luźnolistnej herbaty było wyzwaniem, zwłaszcza gdy główną grą była kawa. Mówi, że uznano to za refleksję. Teraz ludzie po prostu nie będą tolerować samej torebki herbaty, jeśli płacą za nią 4 USD lub cokolwiek innego.

Zespół z AUSTCS pracuje nad aplikacją, która umożliwi podróżującym geolokalizację miejsc serwujących odpowiednią herbatę w całym kraju. Według Lyonsa ideałem jest zmiana postrzegania herbaty i zaspokojenie rosnącego zapotrzebowania konsumentów.

Historia toczy się dalej pod reklamą

Jeśli podróżujesz i trafisz do miasta… gdybyś dosłownie wskoczył na [aplikację] i wyświetlił „prawdziwą herbatę tu serwowaną”, byłoby to o wiele łatwiejsze, mówi. Ludzie mogliby zapytać: „Ok, co jest w okolicy Potts Point, Edgecliff?”, przeczytać kilka zaleceń i recenzji, a następnie podjąć decyzję.

Reklama

Freitas i Lyons — między innymi — podróżują z własną herbatą, gorącą wodą i kubkami oraz odwiedzają lokalne kawiarnie i herbaciarnie, aby wspierać branżę, która przypływa i odpływa w czasie z nawykami Australijczyków. Obecnie Freitas pracuje nad kolekcją herbat inspirowanych podróżami krajowymi i surowym krajobrazem, wykorzystując australijską herbatę i rośliny botaniczne.

Miejmy nadzieję, że ludzie będą mogli uznać to za podniesienie ich doświadczenia z herbatą podczas podróży, mówi. Jedna z takich mieszanek nazywa się śniadaniem australijskim i koncentruje się wokół momentu przebudzenia się do dnia podróży przed Tobą – na długich drogach lub nie.

restauracje w drodze do domu

Będąc również na odludziu, mając filiżankę przy ognisku lub poranną filiżankę podczas podróży po Australii, ciesząc się naturalnym pięknem, mówi Freitas. To jest zabawne; Teoretyzowałbym, że gdyby zapytać większość ludzi o to, co piją na tym obrazie, piją herbatę. Nie siedzą przed przyczepą kempingową i piją latte.