Główny Inny Na Virginia Capital Trail przejedź rowerem 400 lat historii w odległości 52 mil

Na Virginia Capital Trail przejedź rowerem 400 lat historii w odległości 52 mil

Przeglądaj 44 historyczne znaczniki oraz pola bitew i plantacje — prawie bez wzgórz. jedenz 16 Autoodtwarzanie na pełnym ekranie Zamknij
Przeczytaj więcej o szlaku tutaj. ' data-credit='Timothy C. Wright/For The Washington Post' data-image='https://www.washingtonpost.com/rw/2010-2019/WashingtonPost/2016/09/19/Others/Images/2016 -09-19/TW160918_07131474313598.jpg' data-max-data-ratio='1.5' data-title=' ' data-uuid='fc9f6174-7e9f-11e6-ad0e-ab0d12c779b1'>
Przeczytaj więcej o szlaku tutaj. ' data-credit='Timothy C. Wright/For The Washington Post' data-image='https://www.washingtonpost.com/rw/2010-2019/WashingtonPost/2016/09/19/Others/Images/2016 -09-19/TW160918_06221474313595.jpg' data-max-data-ratio='1.5' data-title=' ' data-uuid='fa95c22e-7e9f-11e6-ad0e-ab0d12c779b1'> Pomiń reklamę × Zobacz plantacje, pola bitew i nie tylko jeżdżąc rowerem wzdłuż Virginia Capital Trail Zobacz zdjęciaWzdłuż 52-kilometrowego szlaku z Jamestown do Richmond jeźdźcy poznają historię polityczną, społeczną, militarną i gospodarczą regionu.Podpis Wzdłuż 52-kilometrowego szlaku z Jamestown do Richmond, jeźdźcy poznają historię polityczną, społeczną, militarną i gospodarczą regionu. W Richmond rowerzysta jeździ wzdłuż Low Line, odcinka Virginia Capital Trail obok historycznego kanału Kanawha i rzeki James, nazwanej tak, ponieważ biegnie pod aktywnym torem kolejowym. Na wzniesieniu po drugiej stronie ulicy znajduje się Tobacco Row, ciąg dawnych magazynów, które zostały przekształcone w kondominia. Przeczytaj więcej o szlaku tutaj. Timothy C. Wright/Dla The Washington PostPoczekaj 1 sekundę, aby kontynuować.

Jedno jest pewne na temat Virginia Capital Trail: to trudna jazda dla kogoś z historycznym zaburzeniem kompulsywnym.

W ostatni słoneczny dzień tygodnia wyruszyłem z trzema przyjaciółmi, aby przejechać na rowerach 52 mile z Jamestown do Richmond. Nie przeszliśmy 100 jardów, zanim zatrzymaliśmy się, aby przejść przez ulicę. W kolejce, prowokując nas do kontynuowania bez informacji, było siedem historycznych znaczników.

Kto wiedział, że polscy rzemieślnicy zostali zwerbowani do kolonii Jamestown w 1608 r., a w 1619 r. uzyskali prawo głosu?

Jak mogą zaświadczyć przyjaciele i rodzina, mam poważny przypadek HMCD. Nie potrafię powiedzieć, ile razy zawróciłem samochód, żeby odczytać znacznik, którego tytuł zachęcał. Commonwealth of Virginia umieścił 44 historyczne znaki na swoim nowym szlaku, a na dokładkę wrzucono kilka lokalnych. Przeczytanie ich byłoby tak proste, jak zejście z roweru. Zapowiadała się długa podróż.

Ale historyczne znaczniki były dopiero początkiem problemu. Są też plantacje, pola bitewne, budynki i pomniki, na których można się zatrzymać. (Nie wspominając o wielu zabytkach na każdym końcu szlaku.) Możesz spędzić tydzień, jadąc z 400-letniej stolicy Wirginii do jej obecnej, i po drodze dowiedzieć się wielu o polityce regionu — a właściwie kraju — , historia społeczna, militarna i gospodarcza.


Dlatego nie jest to problem (poza obsesją), ale świetna okazja.

Poświęcenie Virginia Capital Trail w październiku ubiegłego roku zakończyło ponad dekadę budowy kosztem co najmniej 60 milionów dolarów. Jak większość szlaków, aby go zbudować, potrzebne były lata perswazji.

Ludzie byli temu przeciwni, powiedziała Beth Weisbrod, dyrektor wykonawczy Fundacji Virginia Capital Trail, utworzonej w 2004 roku, aby zebrać pieniądze na promocję i utrzymanie szlaku. Tak wielu myślało, że to Commonwealth wydaje pieniądze, które spodobają się tylko elitarnym kolarzom. Ale widzimy tam starych i młodych, sportowców i niesportowców. Ludzie zaczynają widzieć, że to jest dla wszystkich.

Ścieżka jest w tempie, aby zarejestrować 550 000 wizyt (nie unikalnych użytkowników) w pierwszym roku. Większość ludzi przyjeżdża na rowerach, ale statystyki z innych tras, według organizacji Rails-to-Trails Conservancy, wskazują, że użytkowanie staje się z czasem coraz większe i bardziej zróżnicowane .

Jechaliśmy poza szczytem: w poniedziałek i wtorek w sierpniu, z temperaturami w latach 90. i przewidywanymi przelotnymi opadami. (Jak dotąd najbardziej ruchliwym miesiącem na szlaku był luty). Dwóch z nas przyjechało z Annapolis, a dwóch z Salisbury w stanie Maryland, spotykając się na parkingu centrum turystycznego w Jamestown Settlement, gdzie zostawiliśmy nasze samochody. Przebraliśmy się w łazience, napełniliśmy butelki z wodą i do 11:15 byliśmy na rowerach.


Rowerzyści na szlaku we wschodnim hrabstwie Henrico mijają pola uprawne i historyczny znak upamiętniający kapitulację Richmond podczas wojny secesyjnej. Przy dobrej pogodzie szlak jest ruchliwy w obie strony. (Timothy C. Wright/For The Washington Post)

Przez większość swojej długości szlak biegnie równolegle do Virginia Route 5, która według Weisbroda była pierwszą śródlądową drogą handlową w kraju. Nieco bliżej płynie rzekę James, której żyzne brzegi dały początek pierwszemu wielkiemu eksportowi Ameryki — tytoniu, uprawianego i przetwarzanego przez zniewolonych Afrykanów.

bramy arktycznego parku narodowego i rezerwatu

Trasa jest asfaltowa, jej nawierzchnia nie jest jeszcze pofałdowana przez korzenie, z wyjątkiem kilku starszych odcinków. Istnieje prawie 30 drewnianych mostów wystarczająco szerokich, aby ludzie mogli zatrzymać się i popatrzeć, tak jak my, obserwując, jak wielka błękitna czapla przelatuje nad bagnem porośniętym rzęsą.

Pierwsza połowa szlaku jest płaska, jedyne wzniesienie mostu na rzece Chickahominy tuż przed jej połączeniem z Jamesem. Przez większą część szlaku graniczy z głębokim lasem, który zapewnia zadaszenie. Projektanci starali się zachować barierę roślinną pomiędzy szlakiem a drogą, a miejscami ją zasadzili. W tym sezonie pola kukurydzy o wysokości głowy zapewniały dodatkowe poczucie izolacji i rustykalności.

Szlak przebiega w pobliżu kilku słynnych plantacji Tidewater, w tym Shirley, założonej w 1613 roku, oraz Westover, którego właściciel, William Byrd II, prowadził tajny pamiętnik opowiadający o życiu i zwyczajach kolonialnego wielmoża. Tereny i domy niektórych z nich są otwarte dla publiczności. Kusiło nas, żeby wybrać się na plantację Sherwood Forest Plantation, dawny dom prezydenta Johna Tylera, ale perspektywa lunchu na 20 mili była większą atrakcją, więc zarezerwowaliśmy ją na podróż powrotną następnego dnia.


Ann Tierney, po lewej, dzieli się winem po przejażdżce z Carlą Bradshaw na plantacji Shirley. (Timothy C. Wright/For The Washington Post)

Na szlaku zaskakująco (i na szczęście) brakuje komercji. Prawie jedyne miejsce do jedzenia w dolnej połowie to Cul's Courthouse Grille, w przerobionym wiejskim sklepie w wiosce Charles City. Zaparkowaliśmy rowery i już mieliśmy pożreć kanapki, frytki i budyń chlebowy przy stoliku na świeżym powietrzu, kiedy trzeci prysznic tego dnia wjechał nas do środka.

czy gaz i prąd to ten sam rachunek?

44-letni Cullen Jenkins, który od siedmiu lat jest właścicielem tego domu wraz z matką, czekał na nas i trzymał się nieproszony, jakby został wysłany z Izby Handlowej.

„Jesteśmy doskonałym przykładem tego, co ten szlak zrobił dla małej społeczności” – powiedział. Ich działalność wzrosła ponad dwukrotnie, a od czasu zakończenia szlaku w zeszłym roku zatrudnili sześciu pracowników w niepełnym wymiarze godzin. Restauracja obsługuje w weekendy około 700 osób, z czego trzy czwarte to rowerzyści. A motocykliści to mili ludzie — to po prostu szczera Boża prawda.


Cullen Jenkins i jego matka Bonnie są współwłaścicielami Cul’s Courthouse Grille, który stał się ulubionym przystankiem na wodę i jedzenie. (Timothy C. Wright/For The Washington Post)

Czując się dobrze kochanym i dobrze odżywionym, udaliśmy się z powrotem, aby pokonać pozostałe 32 mile do Richmond. Szlak miał kilka podjazdów i spadków oraz niewielki wzrost wysokości netto, ale żadnych prawdziwych wzniesień.

Było jednak wiele historycznych znaczników. Przestaliśmy — cóż, przynajmniej jedno z nas — uzupełniać naszą nowo odkrytą wiedzę o Wowiinchapuncke, wodzu Indian Paspahegh i Williamie Berkeley, twórcy dwuizbowej władzy ustawodawczej, nową wiedzą o przeprawie przez gen. Ulyssesa S. Granta przez James ( most pontonowy o długości 700 stóp został zbudowany w siedem godzin) i powodzi z 1771 roku (12 dni deszczu, 150 osób zginęło).

Mijaliśmy pola soi, sorgo i ziemniaków. Czarnookie Susans i echinacea zdobiły szlak; Clethra pachniała powietrzem. Gaj kwitnącego mirtu krepowego między szlakiem a drogą nr 5 złagodził cios wjazdu na przedmieścia Richmond.

Na ostatnich kilometrach szlak przechodzi między dwoma ciekawszymi projektami rehabilitacyjnymi w mieście. Po jednej stronie znajduje się Tobacco Row, gdzie fabryki papierosów, magazyny tytoniu i elektrownia Lucky Strike zostały przekształcone w lofty i biura. Z drugiej strony jest Low Line, liniowy park pod podwyższonym (i nadal używanym) kozłem kolejowym. Podobnie jak nowojorska High Line, Low Line oferuje bujne nasadzenia, w tym jasny, miękki tytoń. Tytoń jako ozdoba w Richmond: Przebyłeś długą drogę, kochanie!

Wspięliśmy się na szereg wzgórz w godzinach szczytu — jak dotąd najtrudniejszej jazdy dnia — i około 18:30 dotarliśmy do naszego hotelu, Linden Row Inn. Byliśmy zmęczeni, spoceni i przemoczeni. Moje kilka zapasowych ubrań, wepchniętych do 30-letniej sakwy, też było dość wilgotne. Prysznic i żelazko rozwiązały te problemy.

Następnego ranka wyszliśmy o 8 i nadaliśmy szybsze tempo. Naszą jedyną dygresją był postój na plantacji prezydenta Tylera, gdzie przeszłość jest bardzo widoczna. Tyler spłodził 15 dzieci z dwiema żonami — ostatnią w 1860 roku, kiedy miał prawie 70 lat. O dziwo, jeden z jego wnuków, który ma 87 lat, jest właścicielem tego miejsca i do niedawna tam mieszkał. Być może mniej zdumiewające jest to, że broszura dotycząca samodzielnej wycieczki po terenie za 10 dolarów nie wspomina nic o niewolnictwie lub niewolnikach; Tyler posiadał około 70.


Podczas samotnej przejażdżki LeAnne Hassinger z Midlothian robi sobie przerwę w Charles City Visitor Centre i Courthouse, jednym z jej regularnych przystanków na szlaku. (Timothy C. Wright/For The Washington Post)

Kiedy ponownie zatrzymaliśmy się na lunch w Courthouse Grille, spotkaliśmy 22-letniego Kalifornijczyka, Jeremy'ego Nolana, który był na swoim 72. (i ostatnim) dniu przejażdżki rowerowej po Stanach Zjednoczonych. Przejechał 4228 mil Trasa TransAmerica Trail , który zaczyna się w Astoria w stanie Oregon, a kończy w Yorktown w stanie Wirginia — i obejmuje obecnie 35 mil Virginia Capital Trail. Zaprosiliśmy go do naszego stolika, kupiliśmy mu lunch i zasypaliśmy go pytaniami na temat wycieczki na dwóch kołach, której nikt z nas raczej nie zrobi. Najdłuższy dzień: 135 mil w Wyoming. Najtrudniejsza sekcja: Ozarks. Najgorsze miejsce dla psów: Missouri i Kentucky. Teraz, gdy jest już gotowy, na szlaku prawdopodobnie pojawią się setki szczęśliwych ludzi, którzy co roku kończą tę jazdę.

Nie wiadomo dlaczego, w kilku miejscach szlak jest słabo oznakowany. Najbardziej rażące jest miejsce, w którym wydaje się kończyć dla jeźdźców Jamestown-to-Richmond na Kinvan Road w Henrico, 9,3 mil od Richmond. Na wprost jest linia energetyczna. Nie idź tam. Idź w lewo.

Ogólnie rzecz biorąc, ta ścieżka rowerowa była dokładnie tym, czego szukaliśmy: wystarczająco długa, aby stanowić wyzwanie, wystarczająco krótka, aby przejechać w weekend. Byliśmy z powrotem w Jamestown iw drodze o 15.00.

Aha, i jeśli chodzi o te wszystkie historyczne znaczniki — wydział dramatu College of William & Mary właśnie nagrał ich teksty. Niedługo pojawi się aplikacja uruchamiana przez GPS w smartfonie, która powie Ci, co mówią. Nie będziesz musiał nawet zsiadać z roweru.

Brown jest niezależnym pisarzem naukowym i podróżniczym, który mieszka w Baltimore.

Więcej z podróży :

Sześć kół, pojedzie: Przemierzając Amerykę z rowerem w aucie

Samojezdna wycieczka po belgijskim browarze przez Belgię pozwala na przejażdżkę rowerem do kufli

W Paryżu ulice są stworzone do jazdy na rowerze

Jeśli pójdziesz do Virginia Capital Trail

virginiacapitaltrail.org

trans allegheny zgony w azylu dla wariatów

W dużej mierze płaski, wielofunkcyjny szlak biegnie 52 mile między dawnymi i obecnymi stolicami Wirginii — Richmond i Jamestown. Na początku szlaku nie ma papierowych map, ale mapa online do wydrukowania pokazuje toalety, sklepy i sklepy rowerowe na trasie.

— DB

Jesteśmy uczestnikiem programu Amazon Services LLC Associates, programu reklam afiliacyjnych, którego celem jest zapewnienie nam środków do zarabiania opłat poprzez umieszczanie linków do Amazon.com i witryn stowarzyszonych.