Główny Inny What a Trip: gruzińskie wino i duch miłości na wakacjach na Kaukazie

What a Trip: gruzińskie wino i duch miłości na wakacjach na Kaukazie

Ślub w Erewaniu w Armenii tworzy więzi między kulturami — z niewielką pomocą gruzińskiego wina.
Vivian Vasallo, centrum i przyjaciółka Jennifer Kerslake w ormiańskiej kawiarni z panem młodym, Adnan Sulejmanpasic. (Vivian Vasallo)

Nasi czytelnicy dzielą się opowieściami o swoich wędrówkach dookoła świata.

Kto: Vivian Vasallo z Waszyngtonu (autorka) i Jennifer Kerslake z Nowego Jorku.


Gdzie, kiedy, dlaczego: Mój bośniacki przyjaciel Adnan ogłosił w czerwcu, że poślubia kobietę z Armenii w stolicy tego kraju, Erewaniu, w październiku. Ślub w pobliżu Gruzji, miejsca narodzin wina: czy jest lepszy powód, by jechać?!

Najważniejsze i najważniejsze punkty: Przed ślubem spędziliśmy tydzień podróżując po Gruzji. Zatrudniliśmy prywatnego kierowcę i przewodnika po Caucasus Travel i — biorąc pod uwagę stan niektórych dróg, brak znaków drogowych i bariery językowej — była to fantastyczna decyzja. Nasza przewodniczka, Magda, była wspaniałym źródłem informacji dla wszystkiego, co widzieliśmy, a także zdolnym tłumaczem.

Odkryliśmy również najstarszy region winiarski na świecie, Kachetia, gdzie ponad 8000 lat temu Gruzini uprawiali wino i opracowali unikalną metodę produkcji, gliniane słoiki Kvevri.

W Armenii Wedding Armenia zarządzała przygotowaniami dla ponad 100 gości weselnych, w tym wizytami w klasztorze, klubie jazzowym i galerii sztuki. Panna młoda, Armine, wykonała fantastyczną robotę, organizując cały tydzień wydarzeń i dzieląc się swoją kulturą z nami wszystkimi.

Armenia była pierwszym krajem, który przyjął chrześcijaństwo jako religię państwową, a kościołów jest mnóstwo. Sam ślub odbył się w katedrze Zvartnots, ruinach z VII wieku. Tłem była góra Ararat, miejsce w Księdze Rodzaju, gdzie Arka Noego spoczęła po Wielkim Potopie. Na weselu z przyjaciółmi i rodziną ponad 25 narodowości, otoczonym tak historycznym znaczeniem, uświadamiamy sobie, że pomimo tak wielu wojen i niepokojów na świecie, miłość wciąż może zwyciężyć wszystko!

Połączenie lub rozłączenie kulturowe: Angielski nie jest powszechnie używany w tym regionie, chociaż uczą się młodsze pokolenia. Moi bośniaccy przyjaciele przy wielu okazjach pomagali tłumaczyć, mówiąc dialektami serbsko-chorwackimi, które były w większości rozumiane przez osoby mówiące po gruzińsku/ormianie/rosyjsku. W Gruzji nasz przewodnik mówił po angielsku, ale nasz kierowca nie. Komunikowaliśmy się z nim głównie przy wspólnych lunchach i piwie lub winie na koniec dnia. Nie zabrakło również kilku gości weselnych z różnych środowisk. Angielski był powszechnym językiem, ale koniak i kawa były też narodowymi rozrywkami Ormian! Kaukascy są niezwykle gościnni, więc nawet jeśli nie dzieliliśmy się językiem, zawsze byliśmy pod dobrą opieką.

co robić w dc podczas covid

Największy śmiech lub płacz: Planiści weselni zorganizowali wędrówkę 8K w Dilijan, około dwóch godzin od Erewania i znaną jako Armeńska Szwajcaria. W parku narodowym znajduje się wiele szlaków turystycznych i miejsc na piknik. To był szczyt sezonu liści i absolutnie oszałamiający. Chociaż nasza wycieczka była uznana za łatwą, ostatnio padało i znaleźliśmy się na kilkukilometrowej wędrówce w błocie. Obawialiśmy się, że nasi starsi goście mogą nie być w stanie nawigować, ale skończyło się na brudnych i wyczerpanych!

Nie jestem pewien, czy to był śmiech, czy płacz, ale odwiedziliśmy Muzeum Józefa Stalina w jego miejscu narodzin Gori w Gruzji. Zaskakujące było to, że wielu w Gori wciąż jest dumnych ze swojego rodzimego syna. Poświęcone w 1957 roku muzeum niewiele się zmieniło na przestrzeni lat. Budynek muzeum to duży pałac w stylu stalinowskiego gotyku z wieżą zegarową. Miejsce urodzenia Stalina znajduje się przed muzeum, a jego wagon kolejowy znajduje się po jednej stronie. Większość wystaw poświęcona jest jego rewolucyjnym wyczynom i zwycięstwu nad nazistami. Mało wspomina się o stalinowskich czystkach, obozach pracy i innych okrucieństwach.

Jak nieoczekiwane: Kiedy Adnan powiedział mi, że bierze ślub w Armenii, wyznaję, że miałem ograniczoną wiedzę o regionie. Z przyjemnością poznałem bogatą historię chrześcijańską tego obszaru i zobaczyłem tak wielu mnichów i mniszek. To było jednak komiczne, widzieć mnicha, który mieszka w mieszkaniu z IV wieku, noszącego smartfona!

Zachwyciły nas też zapierające dech w piersiach krajobrazy. Jadąc do kompleksu klasztornego David Gareja w Gruzji, czułem się jak na księżycu. Jest to kompleks ciosanych skał na zboczach pustyni. Nieutwardzona droga prowadzi tam z niczym, absolutnie niczym, przez kilka kilometrów dookoła.

Miasta również urzekały. Tbilisi w Gruzji zaskoczyło mnie jako romantyczne miasto z domami przylegającymi do klifów rzeki Kura, ażurowymi balkonami, reliktami Imperium Osmańskiego i imponującą modernistyczną architekturą. Mówi się, że wpływy mieli Persowie, Bizantyjczycy, Turcy, Rosjanie i Sowieci.

Najmilsza pamiątka lub wspomnienie: Para ślubna pochodziła z różnych krajów i mieszkała za granicą, gdzie przez lata kultywowali szczególne przyjaźnie. Poznaliśmy ludzi ze wszystkich zakątków świata i odkryliśmy, że niektórzy z naszych nowych przyjaciół mieszkają zaledwie kilka przecznic dalej. Moje wspomnienia z tej podróży obejmują zobaczone widoki i przyjaźnie — stare wzmocnione i nawiązane nowe. A te wspomnienia są pamiątkami życia, gdziekolwiek nie pójdziemy, czy to w Waszyngtonie, Nowym Jorku, Birmie, Norwegii, Argentynie, Bośni czy Armenii. Tamci przyjaciele będą tam dzielić te wspomnienia przy kawie, koniaku lub kachetskim winie!

Aby opowiedzieć nam o swojej własnej podróży, wejdź na stronę www.washingtonpost.com/travel i wypełnij formularz What a Trip ze swoimi najmilszymi wspomnieniami, najwspanialszymi chwilami i ulubionymi zdjęciami.

Jesteśmy uczestnikiem programu Amazon Services LLC Associates, programu reklam afiliacyjnych, którego celem jest zapewnienie nam środków do zarabiania opłat poprzez umieszczanie linków do Amazon.com i witryn stowarzyszonych.

lodowcowy park narodowy w sierpniu